Mier Wrogom Lyrics

mier wrogom Lyrics by Sentino :
[Verse 1]
Tennessee Bourbon, jak nie da to chuj z nia
Nic juz do mnie lepiej nie mow – nie gadam z kurwa
Nie gadam z kurwa, nie, nie gadam z kurwa
Gryza ta reke, ktora ich karmi i jeszcze napluja
Najpierw oklamia, pozniej lepiej sie czuja
Niech moi wrogowie juz zamkna te dupy niech lepiej zbastuja
Gdzie leszcze pasuja, ja nie pasuje, ja czlowiek konkretny
Nie gadasz o tym co zyjesz, ziomus ja robie te rzeczy
Nie odslaniam sie chociaz mi trzepia telefon
Kwestia czasu poki mnie zamkna, jebany pech ziom
Im glosniej szczeka, tym bardziej obsrany
Twierdzi ze za nim grupy zorganizowane
Konfitura najpierw jest kotem a potem na psy
Po dwoch stronach plotu nie krakaj, nie gadaj nic o mnie jak bicz
Zwykla kurwa, mala prostytuta
Co chodzi i klei sie do zwyklych frajerow po nocnych klubach

[Hook]
Smierc wrogom, chwala mordom
Chwala mordom, chwala chwala mordom
Smierc wrogom, chwala lojalnym
Nie pytaj dlaczego to niby ja jestem tak malo otwarty

[Verse 2]
Blad zycia – byla dziewczyna
Ktora jak szmata, cwelom ta dupe wypina
Gruba rozkmina, chcieli Sentina policzyc na kase
Naprawde pierdole policje jak wasze rozkminy w tej rapgrze
Rolex na lapie, szkoda ze nie mam zlotego
Dla mnie numer jeden, nie bede sie jebal z Omega
Fenomenalnie sie czuje jak wpada ten becel pedalku
Na pelnym legalu, z rapu, bez zadnych walkow
Jebac twoje flow, punchline’y zmyslone
Nie jestes od nas, gadasz jak tajniak i koniec
Zero kompromisow, kompromituje konkurentow
Zero kompetencji z waszej strony, koniec sciem juz
Nie bede gadal z debilem jak kurwa on nie da nam sosu
Jedna kobieta jest swieta, druga to jedna na boku
Dwa do jednego, cisne z tym gownem jak wynik sportowy
Smierc wrogom, w moim swiecie wszyscy sa chorzy